Historia Roja czyli w ziemi lepiej słychać. Biały

Podtytuł filmu „w ziemi lepiej słychać” zaczerpnąłem z relacji Stanisława Bajkowskiego ps. „Biały” – żołnierza NSZ z terenu białostocczyzny. Opowiedział on o wydarzeniu dotyczącym jego przyjaciela ps. „Czarny”, które miało miejsce w czasie okupacji niemieckiej.

„Czarny” ukrywał się u chłopa na wsi, kiedy spostrzegł idących od lasu Niemców, oni też go zauważyli i ranili oddaną do niego serią. „Czarny” doczołgał się do chłopa kopiącego dół na ziemniaki i powiedział: „Wal mnie do dołu”. Chłop wepchnął go do dołu i zakopał. „Czarny” opowiadał potem „Białemu” jak słyszał kroki zbliżających się Niemców, akustykę tych kroków zwielokrotnioną tym, że słyszał je spod ziemi. „Bo wiesz” – mówił „Białemu” – „w ziemi lepiej słychać”. Odczytując w tym zdaniu metaforę pamięci i prawdy, którą bohaterowie zabrali do ziemi, wykorzystaliśmy je jako motto naszej pracy i użyliśmy jako podtytuł filmu.   

Odtworzyliśmy scenę z życia „Czarnego” adaptując ją dla postaci „Roja”, który jest zakopywany przez chłopa po postrzeleniu przez sowieckich żołnierzy, a zaraz potem znajduje się w piekle własnej wyobraźni, gdzie jest kuszony i gdzie profetycznie zdaje sobie sprawę z przyszłych wydarzeń. 

/* */